poniedziałek, 17 grudnia 2012

Ania Shirley - dzieciństwo ("Ania z Zielonego Wzgórza")

Cześć!
Dziś omówię dzieciństwo Ani - jej życie, zanim dotarła na Zielone Wzgórze. Po lewej stronie widzimy obrazek niemowlaka (bo omawiamy dzieciństwo) mojej własnej roboty (rysowanie w programie Gimp). Dobrze, zacznijmy więc:
Ania Shirley urodziła się w Marcu w Bolingbroke w Nowej Szkocji.
Ojciec dziewczynki miał na imię Walter Shirley i był nauczycielem, tak jak jej matka Berta Shirley. Nie byli zbyt bogaci. Ania nigdy nie widziała ich domku, ale wyobrażała go sobie wiele razy. Był malutki i żółty, a stał w Bolingbroke. Okno w salonie oplatał wiciokrzew, od frontu kwitły bzy, a tuż za furtką wyrastały konwalie. We wszystkich oknach wisiały muślinowe firanki. Trzy miesiące po urodzeniu Ani Berta umarła na febrę, a cztery dni później zmarł jej ojciec na tę samą chorobę. Nie mieli krewnych, więc wszyscy łamali sobie głowę, co z nią zrobić. W końcu zgodziła się ją przygarnąć pani Thomas, choć nie była bogatsza od Berty i Waltera i miała męża pijaka. Państwo Thomas wyprowadzili się z Bolingbroke do Marysville i dziewczynka mieszkała z nimi do ósmego roku życia. Ania pomagała im opiekować się czwórką ich dzieci, które były od niej młodsze. Jakiś czas potem mąż pani Thomas wpadł pod pociąg i jego matka ofiarowała się, że  ją przygarnie razem z dziećmi, lecz Ani nie chciała zabrać. Wówczas wzięła ją pani Hammond, która godziła się na to tylko dlatego, że dziewczynka nieźle sobie radzi z dziećmi, a sama miała ośmioro dzieci - urodziła bliźniaki trzy razy z rzędu. Ania musiała ciężko pracować, lecz znosiła to, gdyż miała niezwykłą wyobraźnię. Mieszkała tam dwa lata, ponieważ mąż owej pani zmarł. Rozdzieliła potem dzieci pomiędzy krewnych, a sama wyjechała do Stanów. Dziewczynka musiała więc zamieszkać w sierocińcu w Hopetown. Ania niewiele chodziła do szkoły - ostatni rok u pani Thomas jesienią  i wiosną, a następnie w sierocińcu. Więcej jednak na razie nie powiem - to już następnym razem. To tyle.
Do zobaczenia!

piątek, 14 grudnia 2012

Test (znajometr.pl)

Cześć!
Zrobiłam test na temat wyglądu 3 opisanych przeze mnie bohaterek. Oto link:
http://znajometr.pl/quiz,50cb4a427b80c
Udział może wziąć każdy.
Życzę powodzenia.
Do zobaczenia!

Diana Barry ("Ania z Zielonego Wzgórza") - wygląd

Cześć! (Kliknij na obrazek, aby go powiększyć)
Nie pisałam przez tydzień, bo nie miałam czasu. Teraz jednak będzie go z pewnością więcej:-)
Co do powieści "Ania z Zielonego Wzgórza" - mówiłam, że będę opisywać wygląd jedynie 3 postaci.

  • Ani Shirley
  • Maryli Cuthbert
  • Diany Barry
Opisy pozostałych osób będą obejmowały jedynie charakter.
Diana Barry była przyjaciółką od serca Ani Shirley. Miała ona kruczoczarne włosy, czego bardzo jej zazdrościła rudowłosa Ania. Oczy także miała czarne (na obrazku widać bardziej szarawe).
Policzki jej były różowe, a gdy się śmiała pojawiały się w nich dołeczki (czego Ania także
zazdrościła). Była pulchniejsza niż jej przyjaciółka, co bardzo jej się nie podobało. Ania zaś
narzekała na to, że jest chuda. Sukienkę wykonałam sama na podstawie obejrzanego przedstawienia.

To tyle. Do zobaczenia!

piątek, 7 grudnia 2012

Maryla Cuthbert ("Ania z Zielonego Wzgórza") - wygląd

Cześć! (kliknij obrazek, żeby go powiększyć)
W poprzednim poście opisałam wygląd głównej bohaterki powieści, Ani Shirley.
Dziś przedstawię wam jej opiekunkę - Marylę Cuthbert. Maryla uwielbiała skromność,
czystość i schludność. Uważała bufiaste rękawy (będące wówczas bardzo mądre) za śmieszne.
Uważała, że to strata materiału. Była bardzo oszczędna i lubiła proste rękawy według starego
stylu. Na obrazku powyżej widać Marylę w zaprojektowanej przeze mnie sukience z fartuchem.
Opiekunka Ani była wysoką i szczupłą kobietą o nieco kanciastej budowie. Miała ciemne włosy
o niewielu siwych pasmach, związane w kok i przeszyte dwoma metalowymi szpilkami.
Maryla i Ania to osoby, o których wiemy najwięcej w kwestii wyglądu. Opisy kolejnych osób
będą więc krótsze. To tyle.
Do zobaczenia!

środa, 5 grudnia 2012

Ania Shirley ("Ania z Zielonego Wzgórza" L. M. Montgomery) - wygląd

Cześć! (Kliknij obrazek, aby go powiększyć)
Dziś omówię krótko wygląd Ani Shirley - głównej bohaterki powieści. Kto jeszcze nie przeczytał książki zamieszczonej w tytule postu, nie koniecznie zacznie! Na razie będę przerabiała tylko wygląd, więc tym, którzy jeszcze nie skończyli lub dopiero zaczęli czytać nic nie zdradzę. Zacznijmy więc.
Ania Shirley uważana była za brzydką. Na obrazku powyżej (wykonanym przeze mnie w grze Lalka Klara Stylistka) widać najważniejsze elementy jej wyglądu. Włosy miała rude (co jej się bardzo nie podobało) i zazwyczaj zaplatała je w dwa grube warkocze sięgające trochę za ramiona ( nie widać na obrazku długości włosów, ani warkoczy). Była bardzo piegowata i miała szare oczy, które przybierały zieloną barwę, gdy się uśmiechała. Jej zgrabny nos był czasami komplementowany. Twarz jej była drobna, blada i chuda. Usta miała szerokie. Podbródek Ani był spiczasty i wystający. Czoło jej było szerokie i rozumne. Bohaterka była bardzo szczupła. Ludziom nie podobało się to zbytnia, a Ania sama uważała, że musi przytyć. Sukienki miała (przez pierwszą część powieści) 4 - 3 uszyte przez Marylę i jedną z domu dziecka. Na obrazku
przedstawiłam sukienkę z okładki książki (jej obrazek znajduje się po lewej stronie bloga).
To by było na tyle z wyglądu.
Do zobaczenia! :-)

wtorek, 4 grudnia 2012

Co znajdziecie na blogu?

Cześć!
W ostatnim poście napisałam, że niedługo powiem, co będziecie mogli znaleźć na tym blogu.
"Ania z Zielonego Wzgórza" - jak sam tytuł bloga mówi, znajdą się tu informacje o książkach.
Nie będzie to jednak taki blog, jak inne. Ja mam zamiar przerabiać jedną książkę w wielu postach.
Opisywać dokładnie jej bohaterów, cytaty, tworzyć rysunki, krzyżówki, itd. Pierwszą omawianą
książką będzie "Ania z Zielonego Wzgórza" Lucy Maud Montgomery. Znajdziecie na tym blogu
również biografie różnych pisarzy.
-Czego możecie na pewno spodziewać się z każdej książki?

  • opisu głównego bohatera
  • niektórych cytatów
  • kilku rysunków na temat
  • testu ze znajomości książki (na znajometr.pl)
  • puzzli na temat
  • przynajmniej jednego rebusu
  • krzyżówki
  • biografii autora książki
  • ogólnego opisu książki
Po za tym będą jeszcze inne najprzeróżniejsze wymyślone przeze mnie rzeczy.
-Jakie znajdą się tu książki?
Książki będą w większości powieściami. Lubię różne gatunki książek - detektywistyczne, przygodowe...-
więc znajdą się tu nie tylko książki L. M. Montgomery i nie tylko podobne do Ani z Zielonego Wzgórza.
Oto spis książek na najbliższy czas:

  1. "Ania z Zielonego Wzgórza"
  2. "Ania z Avonlea"
  3. "Ania na uniwersytecie"
Prawdopodobnie będę omawiać więcej części Ani. Na razie mogę jednak zagwarantować tylko te.
Jeżeli macie konto i chcecie czytać tego bloga, to możecie wpisać się do obserwatorów (po lewej stronie bloga). Czytajcie książki razem ze mną. Obecnie skończyłam już dwie pierwsze książki do opisania, ale na razie zajmę się tą pierwszą. Jeżeli jeszcze nie przeczytaliście Ani z Zielonego Wzgórza, a chcecie czytać bloga, to myślę, że powinniście ją przeczytać. Będzie wam wtedy dużo milej śledzić posty.
Do zobaczenia!



czwartek, 29 listopada 2012

Wstęp - o mnie

Witam!
Jestem Justyna i - tu nie będę was oszukiwać - mam dwanaście lat. W przyszłości chciałabym zostać pisarką. Bardzo często - od wieku 3-4 do 8 lat bawiłam się lalkami - pewnie jak każde dziecko. Bawiłam się jednak nimi inaczej - nie organizowałam przyjęć herbacianych oraz balów czy uczt. Moja zabawa  ciągnęła się od dwóch do sześciu godzin. Od 5-6 lat (i nie przesadzam, bo dobrze pamiętam) coraz częściej miałam chęć stworzenia czegoś. Wiedziałam, że chodzi o jakąś historię. Zabawą lalkami odgrywałam wiele scenariuszy - szczególnie przygodowe, z więzieniem, polowaniem czy szkołą - które jak na mój wiek były całkiem niezłe. Wiedziałam jednak, że z czasem zapomnę je wszystkie, więc szukałam jakiegoś sposobu, by ich wszystkich nie stracić. Początkowo nie lubiłam się nimi dzielić - lubiłam zaś dopiero w formie pisemnej. Zawsze, gdy ktoś wchodził do pokoju szybko zatrzymywałam zabawę, brałam dwie z lalek i robiłam nimi zwykłe rzeczy, takie jak tańczenie czy picie herbaty. Pewnego razu, gdy do pokoju weszła babcia (aż na pięć minut) wzięłam szybko pluszowego pieska i udawałam że skacze. Nudziło mi się, gdy tak długo musiałam poruszać maskotką dokładnie tak samo. Babcia się zaśmiała i wyszła. Czemu się tego wstydziłam?
Nie wiem. Lecz prawdziwa historia zaczyna się właściwie w wieku 9 lat. Zaczęłam wtedy pisać opowiadania (oczywiście prymitywne) na moim laptopie. Moje pierwsze nosiło tytuł "Chenis i Ałbazin" i posiadało 9 stron.
Moja mama "wydała je" 1 czerwca 2010 r. Opowiadało o małej dziewczynce Chenis, która mieszkała w Chinach. Po jakimś czasie przyszedł do niej czarodziej o imieniu Pentek (podobnego wieku) i powiadomił ją, że ona także nie jest zwykłym śmiertelnikiem. Razem przeżywali przeróżne przygody, by uratować króla Ałbazina, który został porwany i miał wkrótce zostać zabity. Gdy bohaterowie dotarli do miejsca przetrzymywania władcy, Chenis dowiedziała się, że Pentek powiedział jej, iż Ałbazin jest królem tylko po to, aby chciała go uwolnić. W rzeczywistości był zwykłym czarodziejem. Wściekła dziewczynka rozpoczęła z nim kłótnie, a przez jej głośne zachowanie złoczyńca znalazł dzieci i zaprowadził je do więzienia. Uwolnili się dzięki podstępowi i uwolnili Ałbazina,a na jego miejscu położyli robota,który przypominał go wyglądem.
W pierwotnej wersji, uratowali go jednak za pomocą "czaru miłości", ponieważ zakochali się w sobie i pocałowali się, uwalniając tym samym Ałbazina. Wersję tę skasowałam po jednym dniu, ponieważ bałam się reakcji mamy. Kolejne "dzieła" napisałam w najbliższych latach i piszę do dziś, lecz moje opowiadania (obecnie jestem nad projektem książki) nie są już tak prymitywne jak kiedyś. Myślę, że jak na swój wiek jestem dosyć dojrzała i mądra. Biorę udział w wielu konkursach, a moja średnia w poprzednim roku wynosiła 5.2. W tym roku mam nadzieję na wyższą. Mam doświadczenie w blogowaniu, ponieważ prowadziłam już wiele blogów. Swój pierwszy fotomontaż wykonałam w wieku sześciu lat i jestem bardzo dobra tworzeniu grafiki komputerowej. Mam nadzieję, że mój blog wam się spodoba. W następnym poście dowiecie się, co znajdziecie na tej stronie.
Do zobaczenia!